wtorek, 12 maja 2026

Oliwkowy Wianek

czyli nadrabiam zaległości

Ten sweter wydziergałam jeszcze na początku zeszłorocznego sezonu zimowego, a więc dość długo czekał na prezentację na blogu:( 
Swoją nazwę zawdzięcza głównej włóczce "Olive Wreath" z serii Scheepjes Our Tribe. W okrągłym karczku, a także na dole swetra i przy mankietach użyłam innego koloru, ale niestety już nie pamiętam jego nazwy.

Niniejszy sweter jest pierwowzorem dla pokazanej w poprzednim poście Orzechowej Łupinki. Jednakże korpus Oliwkowego Wianka nie jest tak rozkloszowany, jak jego następca, bo nie zdecydowałam się tutaj na poszerzanie poniżej rozdzielenia robótki na rękawy i body.

Na swetrze widać wyraźne ślady intensywnego użytkowania, ale nie ma się co dziwić, bo skoro był pierwszy, to i noszony był dłużej. Najbardziej zmechacony jest z przodu, na biuście i brzuchu, bo w tych miejscach najbardziej ocierał się o inne części garderoby, np. podszewkę kurtki, ale tył pozostał w miarę gładki. Wprawdzie próbowałam go golić, ale efekt był krótkotrwały i w końcu zarzuciłam ten zabieg. Nie musi być perfekcyjny, ważne, że jest mój;-)

Lubię swetry dziergane z włóczek skarpetkowych, bo są cienkie, a jednak bardzo ciepłe. Owszem, dzierganie trwa dłużej i praca nad gładkim dżersejem korpusu wydaje nie mieć końca, ale przecież ja uwielbiam dziergać:-)
 

4 komentarze:

  1. A ta górę sama robisz czy masz jakąś rozpiskę na dobieranie oczek? Dawno dawno temu robiłam sobie bluzeczka tego typu ale kto by to pamiętał jak ja to robiłam 😅 muszę przyznać że oglądając Twoje dwa sweterki nabrała ochoty na taką formę 🤭 pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam rozpiski na dobieranie oczek na karczek, ale tak "pi razy drzwi", jeśli zaczynam od, powiedzmy, 120 oczek pod szyją, to po 4-5 rzędach dodaję oczko co 4 oczka, potem mniej więcej co 8-10 rzędów zwiększam dodając oczko co 5 oczek, 6 oczek itd..., aż do otrzymania odpowiedniej liczby oczek, żeby rozdzielić sweter na rękawy i korpus. W tym poprednim swetrze zwiekszyłam jeszcze liczbę oczek na samym korpusie, dlatego jest rozkloszowany.
      Ale wszystko zależy od grubości włóczki, od rozmiaru drutów, od tego jak głęboki chcesz mieć dekolt.
      Nie mam tego dokładnie wyliczonego, robię trochę intuicyjnie, na czuja;-)
      Nie dziwię się, że nie pamiętasz, jak to sobie rozliczałaś dawno, dawno temu, ja przy każdym swetrze mam wrażenie, że robię go pierwszy raz, nigdy nie pamiętam, jak dodawałam oczka poprzednim razem. Czasem biorę starszy sweter i po prostu liczę oczka i rzędy;-)

      Usuń
  2. Zauroczona Twoimi skarpetkowymi karczkami okrągłymi wyruszyłam w daleką drogę :) Jestem mniej więcej w 1/3 czyli najgorsze za mną. Także uwielbiam skarpetkowanie ale karczki okrągłe mają niesamowitą moc odprężającą.
    Nawiązując do pytania Anny - przy dodawaniu oczek na poszerzenia karczka posiłkowałam się wzorem Drops 262-21.
    Pozdrawiam Krystyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, że Cię zainspirowałam❤️ Dla mnie niesamowitą moc odprężającą ma każda dziergana forma, nie tylko okrągłe karczki😉
      Dziękuję, za dropsową podpowiedź, zajrzę. Ostatnio nawet się zaprzyjaźniłam z tą platformą i wydziergałam trzy sweterki wg wzorów z Dropsa, ale muszą poczekać w kolejce na prezentację😉

      Usuń

Cieszę się, że do mnie trafiłaś/łeś, będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.