czyli chwalę się jeszcze raz
Aż trudno uwierzyć, że wydziergałam tę czapkę w ramach testu już prawie trzy lata temu. Autorką projektu jest Renata Witkowska. Nie będę rozpisywać się ani o samym projekcie, ani o wrażeniach, towarzyszących mi przy jego dzierganiu. Można sobie o tym poczytać i zobaczyć bardzo, ale to bardzo nieprofesjonalne zdjęcia tutaj.
Uznałam jednak, że czapka zasługuje na jeszcze jedną, tym razem w 100% plenerową sesję.
Trzeba przyznać, że jak na trzylatkę prezentuje się rewelacyjnie. W ogóle nie widać na niej upływu czasu, ani śladów użytkowania. Jest to niewątpliwie zasługa dobrej jakości wełny. Przypomnę, że użyłam mercedesa wśród włóczek z merynosa, tzn. Malabrigo Rios.
Nieskromnie jednak dodam, że można również zauważyć wyraźny postęp w moich fotograficznych kompetencjach - zdecydowanie lepiej kadruję i fotografuję własne udziergi.
Skoro więc przy okazji wycieczki do Rudnej i zwiedzania Zamku Tenczyn zrobiłam czapce dość dobrą sesję, to szkoda byłoby nie przypomnieć tego projektu na tle tak pięknego anturażu.
Zatem po raz drugi prezentuję Floating Colors Hat:







