niedziela, 12 lipca 2026

Treasure Hunt Sweater

czyli powtarzam się

    
    Pokazany w poprzednim poście Treasure Hunt Cardigan spodobał mi się na tyle, że postanowiłam wydziergać sobie jeszcze sweterkową wersję. Korzystałam, podobnie jak w poprzednim modelu, z darmowego wzoru ze strony Drops Design
I tak jak poprzednio wprowadziłam swoje modyfikacje.
    Po pierwsze zrobiłam dłuższe rękawy, po drugie wydłużyłam korpus swetra i po trzecie zastosowałam linię A. Wiązało się to z obliczeniami, które musiałam dokonać. Sweter jest robiony w okrążeniach od dołu. Nabrałam oczka na rozmiar dwa razy większy niż docelowy rozmiar karczku. Różnicę odejmowałam po bokach swetra. 
Przy rękawach było odwrotnie: nabrałam oczka na rękaw o dwa rozmiary mniejszy, ale regularnie dodając oczka i przedłużając uzyskałam taką liczbę oczek, jaka była konieczna, żeby kontynuować pracę w moim rozmiarze karczku. Wszystko musiało się zgodzić, bo inaczej nie można byłoby pracować ze schematami.
Czwartą modyfikacją było podwyższenie karczku na plecach i wymodelowanie dekoltu z przodu. Zastosowałam oczywiście rzędy skrócone. 
Bardzo polubiłam ten sweter i często go nosiłam przez całą wiosnę. Pranie nie jest problemem, dobrze znosi nawet pranie w pralce. Jedyną wadą bawełny jest to, że potem długo schnie.

Na tym sweterku nie zakończyła się moja "współpraca" z Drops Design. W nastepnym poście pokażę kolejny mój ulubiony sweter.

piątek, 3 lipca 2026

Treasure Hunt Cardigan

czyli korzystam ze skarbnicy Drops Design

 
    O istnieniu platformy Drops Design oferującej darmowe wzory na dzianiny wiem już od niespełna dwóch dekad, ale jakoś tak się złożyło, że do tej pory z niej nie korzystałam. W tym roku to się zmieniło. Patrząc wstesz, myślę, że chciałam odciążyć szare komórki i nie męczyć się projektowaniem, więc sięgnęłam po gotowca. Nie byłabym jednak sobą, gdybym nie wprowadziła swoich zmian.

W kardiganie Treasure Hunt spodobała mi się przede wszystkim falbanka przy rękawach, ażurowy karczek wydał mi się taki sobie, że niby zbyt prosty, ale w gotowym projekcie polubiłam go.

Wydrukowałam sobie opis wykonania z zaznaczonymi ilościami oczek do wybranego przeze mnie rozmiaru i działoby mi się bezproblemowo, byłabym prowadzona jak po sznurku, gdyby nie to, że nie podobała mi się plisa. Oryginalna wrabiana jest równocześnie z resztą swetra i zastosowany jest w niej ścieg francuski, ja chciałam mieć dorabiany ściągacz z przekręconymi oczkami prawymi, co korespondowałoby z takim ściągaczem u dołu swetra i przy dekolcie. Musiałam więc we wszystkich podawanych wymiarach odejmować liczbę oczek przeznaczoną na oryginalną listwę. Trochę mnie to spowalniało.
Gdybym dzisiaj miała zrobić ten kardigan po raz drugi na pewno zrobiłabym dłuższy korpus. W tym jednak nie będę już niczego zmieniać.

Tak więc pierwsze koty za płoty w kontekście czytania dropsowych wzorów i dziergania według nich.
Szło mi na tyle dobrze, że sięgnęłam po następne opisy, ale o tym wkrótce...