Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muza 10. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muza 10. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 9 grudnia 2019

Przygoda z frywolitką

Tytułowa przygoda miała miejsce kilka lat temu i była bardzo krótka. Po prostu chciałam nauczyć się nowej techniki i sprawdzić czy ją polubię.
Pierwsze próby poprzedziłam studiowaniem dostępnych tutoriali. Z nich dowiedziałam się o technice czółenkowej i tej z użyciem igły. Zawsze myślałam, że moje dłonie są sprawne, ale czółenko mnie pokonało. Nie udało mi się dojść do takiej wprawy, żeby móc cokolwiek stworzyć. Za to igła do frywolitek okazała się całkiem prosta w użyciu. Jedyną jej wadą było to, że nie można pracować z tak długą nitką, jak przy metodzie czółenkowej, w związku z tym częściej trzeba chować dołączone nitki.
Koniec końców opanowałam podstawy i nawet cieszył mnie fakt, że potrafię zrobić coś tak delikatnego jak zaprezentowana serwetka. Ale nie polubiłam frywolitki na tyle, by zatrzymać się na tej technice trochę dłużej. Powód? Jest zbyt pracochłonna, wymagająca dużego skupienia, no i na widoczny efekt trzeba długo czekać.







poniedziałek, 2 grudnia 2019

Kiedyś lubiłam szydełko

Kilka lat temu moją wielką pasją było szydełko. Wygodne zajęcie, bo narzędzie niewielkie, lekkie, można je ze sobą wszędzie zabrać. 
Efekt kilku dni, przesadziłam... efekt kilku tygodni pracy mogą podziwiać nie tylko domownicy, ale również sąsiedzi i przypadkowi przechodnie. 
Zazdrostki wykonane są kordonkiem Muza 10 i Muza 20
Miałam kiedyś w planach wykonanie zazdrostek tematycznych np. na cztery pory roku, albo świątecznych, ale moja przyjaźń z szydełkiem się rozluźniła, aż w końcu porzuciłam je dla drutów i dziergania.
Nie lubię momentu kiedy wyprane zazdrostki trzeba odpowiednio naciągnąć do wysuszenia, a potem i tak męczę się z ich prasowaniem. Może to jest powód przerzucenia się na druty? Nie, to jednak chyba nie to. Nie lubię kilkukrotnego powtarzania tego samego motywu, żeby osiągnąć wymaganą długość. Jeszcze mniej cierpliwości mam przy wyrobach powstających z elementów.
Jednak nigdy nie mówię nigdy, więc pewnie jeszcze kiedyś wrócę do szydełkowania.

Schematy poniższych zazdrostek pochodzą z sieci, ale minęło już 5-6 lat od czasu kiedy je robiłam, więc nie pamiętam dokładnie, ale na pewno niektóre zaczerpnęłam stąd