Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miksowanie kolorów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miksowanie kolorów. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 1 sierpnia 2024

Wracam z kolorowym naręczem*

czyli "Skarpety z Kalendarza"


*jakie to zabawne, że w tym przypadku naRĘCZE zakłada się na STOPY. Język polski potrafi zaskoczyć;-)

    Dziękuję Anonimowej Joli, która pod poprzednim postem poprosiła mnie o nowy wpis. Trochę się wzruszyłam się i sądzę, że był to ten czynnik, który mnie ostatecznie wyrwał z blogowego letargu.

Na prawie pół roku wycofałam się z publikowania nie tylko tutaj na Bloggerze, ale również na Instagramie (FB nie używam). 

Obowiązki wobec starych, schorowanych Rodziców, teraz już tylko wobec Mamy, łącznie z obowiązkami zawodowo-domowymi, pochłaniały całą moją energię i wysysały ze mnie prawie wszystkie siły witalne.

Jestem przekonana, że przed wpadnięciem w wielki, czarny dół bez wyjścia, uchroniło mnie moje hobby, które jest raczej moim sposobem na życie, na radzenie sobie z trudnymi, zsyłanymi nam przez los sytuacjami. Przekładanie oczek na drutach zajmowało ręce, uspokajało głowę i pozwalało na niwelowanie stresu. Lekarze powinni przepisywać dzierganie na receptę, najlepiej bezpłatną:-)

Tak więc dziergałam dużo, głównie skarpety, ale nie tylko. Zabierałam się też do dziergania kardiganu, ale mi nie szło. Szybko się zniechęcałam, odkładałam na bok, a z doświadczenia wiem, że taka odleżana robótka ma nikłe szanse zostać przeze mnie ukończoną. I tak było w tym przypadku - skończyło się pruciem. Przez chwilę zastanawiałam się, czy ja jeszcze umiem dziergać coś większego od skarpet. Po pewnym czasie podjęłam kolejną próbę i zanim robótka nabrała kształtu, to znowu z dziesięć razy zmieniałam koncepcję. W końcu udało mi się ukończyć projekt i pokażę go w kolejnym poście. Wspominam o nim teraz, żeby zapewnić, że mimo iż skarpety zdominowały moje dzierganie, to jednak nie utraciłam umiejętności robienia czegoś innego.

Dzisiaj jednak znowu skarpetki. 

Nazbierało się ich trochę. Wkręciłam się w miksowaną serię. Prawie wszystkie zrobione są w jednym rozmiarze według tego samego schematu: niewielki ściągacz, krótka cholewka, pięta z małą klapką i bumerangiem robionym rzędami skróconymi oraz z mini klinikiem robionym lewymi oczkami.

Poza dwoma parami, gdzie zmiksowałam więcej nitek, to każda para to miks dwóch włóczek. Kolorem wiodącym wykonany jest ściągacz, pięta i palce, w pozostałych strefach włączony jest drugi kolor, który zmienia się z nitką wiodącą w co drugim rzędzie.

Cały urok tego miksowania tkwi w tym, że zarówno włóczka wiodąca jak i drugoplanowa są włóczkami albo drukowanymi, albo gradientowymi i nigdy nie wiadomo, co takie połączenie wymaluje na skarpetce. Bardzo lubię patrzeć, jak wzór wyłania się z każdym kolejnym rzędem. Zawsze jest to dla mnie miłe zaskoczenie.

W poniższych skarpetkach wykorzystałam zarówno nowe motki włóczek Opal Country oraz Midara Astral, jak i różne resztki po poprzednich projektach. 

Przed chwilą wpadłam na pomysł, że skoro skarpet jest dwanaście par, to mogłabym z nich zrobić kalendarz. I mimo, iż nie były dziergane przez okrągły rok, to mogłyby być ilustracją dla poszczególnych miesięcy.

Niech tak będzie - zmieniam podtytuł "Czyli wracam do blogowania" na "Skarpety z Kalendarza".

Zapraszam do oglądania mini galerii:

STYCZEŃ

LUTY

MARZEC

KWIECIEŃ

MAJ

CZERWIEC

LIPIEC

SIERPIEŃ

WRZESIEŃ

PAŹDZIERNIK

LISTOPAD

GRUDZIEŃ


Dziękuję wszystkim, którzy dotrwali do końca tej prezentacji i nie dostali oczopląsu.
Pozdrawiam i mam nadzieję do rychłego ponownego wpisu;-)
Bokasia

czwartek, 31 marca 2022

Dropsowe Fabelowe

czyli miksowanie jest fajne 

    Jakiś czas temu zainwestowałam w skarpetkową włóczkę Fabel Drops, wykupując prawie wszystkie dostępne wtedy wersje Printed. Od początku miałam zamiar mieszać je ze sobą, bo już wcześniej przekonałam się, że uzyskuje się w ten sposób zaskakująco ciekawe efekty. Póki co, łączę ze sobą dwie różne włóczki, ale w przyszłości będę mieszać trzy lub nawet cztery w jednej parze, gdyż resztki, które pozostają są dość skromne.

    Dawno nie publikowałam, ale przecież nie przestałam dziergać. Moje ręce cały czas są zajęte machaniem drutami, z których regularnie schodzą nowe udziergi. Nazbierało się więc sporo do pokazania. Pogrubioną czcionką zapisałam nazwę włóczki, a w nawiasie podany jest jej numer z oferty Fabel Drops.

Zapraszam do skarpetkowej galerii "Dropsowe Fabelowe":

Mariaż Zachodu Słońca (310) z Czerwonym Chili (159)
Miks Błękitu Oceanu (162) z Błękitną Laguną (340)
Czerwone Chilli 🌶️(159) o Zachodzie Słońca🌅 (310) na Błękitnej Lagunie🏝️ (340) z widokiem na Błękit Oceanu 🌊(162)
Różowe Marzenie (161) na Nadbrzeżu (914)
Zielone (542) Guacamole (151)
Spotkanie Różowego Marzenia (161) na Nadbrzeżu (914) z Zielonym (542) Guacamole (151)
Dwa Marzenia: Jagodowe (330) i Różowe (161)
Srebrny Lis (602) na Błękitnej Lagunie (340)
Srebrny Lis (602) na Błękitnej Lagunie (340) śniący swoje dwa Marzenia: Jagodowe (330) i Różowe (161)
Zielono/Turkusowa (677) Głębia Oceanu (917)
Spotkanie Zielono/Turkusowej (677) Głębi Oceanu (917) z Błękitną Laguną (340) na Błękitnym Oceanie (162)
I jeszcze fabelowy miks No Name. Tzn. na pewno można by go nazwać, ale nie pamiętam, które włóczki połączyłam😊
Na koniec podzielę się moim przepisem na powyższe skarpetki:
  • nabrać kolorem bazowym 57 oczek na druty z żyłką 2,0 i  połączyć w okrąg przerabiając 2 oczka razem = 56 oczek
  • 20 rzędów ściągaczem 1x1 (oczka prawe przekręcone, lewe nie)
  • przerabiać oczkami prawymi włączając drugi kolor. Zmieniać kolor w każdym rzędzie (pamiętać, żeby dwa oczka przed zmiana koloru przełożyć bez przerobienia). 
  • przerobić w ten sposób dwa pełne cykle, tzn. nitki wrócą dwa razy do punktu wyjścia:-)
  • klapka 28 oczek x 10 rzędów 
  • następnie rzędy skrócone (formowanie pięty), najpierw odejmowanie oczek po 9 z każdej strony, potem dodawanie tych oczek
  • nabrać 5 oczek na brzegu klapki + dodatkowe 2 oczka na łączeniu klapki z przodem skarpety
  • przerobić 28 oczek przodu, 
  • dodać 2 oczka na łączeniu tyłu skarpety z klapką + 5 oczek na brzegu klapki
  • przerobić 28 oczek tyłu skarpety 
  • mamy 70 oczek
  • na kliny odejmować w co drugim rzędzie po obu stronach symetrycznie oczka, aż przód i tył będą miały po 28 oczek
  • przerobić 1,5 cyklu, czyli 40 rzędów, raz jednym raz drugim kolorem (pamiętać, żeby dwa oczka przed zmianą koloru przełożyć bez przerobienia)
  • przerobić kolorem bazowym 10 rzędów
  • zacząć odejmować oczka w strefie palców, w co drugim rzędzie, symetrycznie po obu stronach z przodu i tyłu 
  • zakończyć ściegiem dziewiarskim mając na drutach 2x10 oczek
Nie wiem, czy ktoś z tego coś zrozumie, jeśli tak, to dajcie proszę znać w komentarzach:-)
Jeśli nie, to przynajmniej ja nie muszę się już martwić, że zgubie kartkę z notatkami;-)

Jakie to szczęście, że zajmując ręce, mogę odciążyć głowę!