czyli przypływ wzorów z Drops Design
Oryginalna nazwa swetra Incoming Tide - Nadchodzący Przypływ, mogłaby sugerować, że jakiś przypływ dopiero nadejdzie, ale u mnie na blogu przypływ wzorów Dropsa trwa już od paru postów i odpływu jeszcze nie widać.
Wybierając ten wzór nie byłam do niego w pełni przekonana. Ażurowy wzór na karczku wydawał mi się mało atrakcyjny, taki powtarzalny, generalnie za skromny. Ale z braku lepszych pomysłów wzięłam go na warsztat.
Sweter robiony jest na okrągło, od góry. Ufff... przynajmniej tyle. Po ostatnich dwóch projektach robionych od dołu, miałam już dość tego kierunku.
Wzór gotowy, ładnie rozpisany, ale ja jak to ja, musiałam wprowadzić swoje zmiany.
Falbanka na karczku bardzo mi się podobała i nie zamierzałam z niej rezygnować, ale propozycja wyszydełkowania jej i doszywania do swetra wydała mni się po prostu głupia.
Dziergajac karczek w miejscu przeznaczonym na falbankę przerobiłam rząd oczek lewych. Później na tych lewych oczkach nabrałam oczka na falbankę i przerobiłam bodajże cztery rzędy prawych oczek dodając co cztery albo pięć oczek kolejne, tak, żeby powstała falbanka. Zakończyłam ją I-cordem z dwóch oczek.
W korpusie, już po rozdzieleniu oczek na tył, przód i rękawy, zwiększyłam jeszcze liczbę oczek o jakieś 30, dodając je równomiernie na obwodzie. Z doświadczenia wiem, że tak będzie lepiej na mnie leżał.
Rękawy wydziergałam dłuższe niż w oryginalnym wzorze, ale nie całkiem długie, ściągacz też zrobiłam dłuższy i zrezygnowałam przy nim z falbanki.
Na dole swetra też wydłużyłam ściągacz.
Miałam bardzo mieszane uczucia pracując nad tym swetrem. W stanie "surowym" wydawał mi się mało atrakcyjny, taki nijaki, ale po zblokowaniu i przede wszystkim po założeniu go na siebie, zyskał w mojej ocenie i stał się jednym z moich najbardziej lubianych. Noszę go z wielka przyjemnością.
To nie jest ostatni dropsowy projekt, który zrealizowałam. Mam jeszcze jeden w zanadrzu, pokażę go w następnym poście. Wszystkie powstały jeszcze w pierwszym półroczu.
Zaś wakacje dziewiarsko upłynęły mi na przeróbkach trzech chust. Jestem bardzo zadowolona z efektu i podzielę się nim wkrótce (mam nadzieję, że niedługo🤣).













Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Cieszę się, że do mnie trafiłaś/łeś, będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.